| Okrążenie toru Hungaroring z Robertem Kubicą | |
|
Okrążenie węgierskiego toru Hungaroring z kierowcą Renault F1 Team – Robertem Kubicą.
„Zanim trafiłem do Formuły 1 zawsze odnosiłem wrażenie, że Hungaroring nie jest lubiany, ale kiedy tam pierwszy raz prowadziłem - od razu mi się bardzo spodobał. W Budapeszcie jest też zawsze wielu kibiców z Polski, bo to najbliższy Polsce tor, więc dla mnie to jest trochę, jakbym się ścigał u siebie. Nie jest to też tor do wielkiego ścigania, bo bardzo trudno tu wyprzedzać. Zakręty od nr 4 do nr 11 są złożone, a w tej części toru nie ma nawet jednej prostej dłużej, niż 100 czy 200 metrów, więc rzeczywiście nie jest tu łatwo. Jedyna niewielka szansa na wyprzedanie znajduje się w zakręcie pierwszym, ale nawet tam jest bardzo trudno. Problem polega na tym, że zakręt 14 jest bardzo długi – jeśli się jedzie za kimś, to traci się bardzo dużo przyczepności z przodu i wychodzi się z niego z mniejszą prędkością, a przez to ciężko jest utrzymać się blisko za konkurentem i zaatakować go na wjeździe w zakręt pierwszy. Zakręt 14 jest zdecydowanie jednym z najważniejszych na tym torze, ponieważ tu można zarówno stracić, jak i zyskać dużo czasu na okrążeniu. To bardzo długi wiraż, do którego można podjeść na szereg różnych sposobów, z różnymi prędkościami na wyjściu i torami jazdy. Już na wejściu trzeba mieć maksymalną prędkość, jaką się da, ale trzeba pamiętać, żeby wcisnąć pedał gazu jak najszybciej, bo za zakrętem znajduje się dosyć długa prosta prowadząca do zakrętu nr 1. Istnieje całkiem sporo torów jazdy prowadzących w zakręt 14, a punkt wyjścia z wirażu może się mocno różnić w zależności od wyważenia bolidu. Może się on również zmieniać w trakcie wyścigu, w zależności od zużycia opon”. Źródło: www.renaultf1.com
|


Okrążenie węgierskiego toru Hungaroring z kierowcą Renault F1 Team – Robertem Kubicą.