Świat Wyścigów! na FaceBooku
Zgłoś błąd lub uwagę dotyczącą serwisu
Świat Wyścigów! kanał RSS
poniedziałek, 06 września 2010


Mój pierwszy raz...
Wpisany przez Marcin Kucza    środa, 28 lipca 2010 21:26   

Od razu przepraszam za wszelkie skojarzenia w tytule. Spieszę wyjaśnić, że mam na myśli tak znaczące wydarzenie, jakim jest to, że prawdopodobnie po raz pierwszy w życiu mam dokładnie takie same poglądy na pewną kwestię jak starszy pan "trzęsący" Formułą 1. Jak pewnie się domyślacie chodzi o cały czas gorącą sprawę tzw. poleceń zespołowych.

Otóż w jednym z ostatnich wywiadów szef FOM, Bernie Ecclestone stwierdził, że F1 powinna zrezygnować z zakazu stosowania poleceń zespołowych wprowadzonego po Grand Prix Austrii w 2002 roku (więcej tutaj).

Moim skromnym zdaniem, team orders były, są i będą nieodłączną częścią sportów motorowych, od kiedy powstała idea zespołu wyścigowego i dopóki będzie ona istnieć. Interes zespołu zawsze wygra z nawet największym moralnym prawem kierowcy do zwycięstwa. Kierowca jest de facto tylko pracownikiem zespołu i jak każdy pracownik musi spełniać wolę swojego szefa. Tak było w czasach Tazio Nuvolariego i Stirlinga Mossa, tak jest i teraz. Zmieniają się jedynie formy wykonywania woli zespołu - kiedyś był to np. dodatkowy pit stop, dziś jest to mniej lub bardziej oczywisty komunikat przez radio.

W tym konkretnym przypadku interes zespołu polegał na bezpiecznym dowiezieniu dubletu do mety. Fernando Alonso dość szybko zbliżał się do Felipe Massy. Na ich ewentualnej walce mógł najwięcej skorzystać jadący za nimi Sebastian Vettel. Jak wiadomo bezpośrednia walka na torze spowalnia zarówno broniącego się, jak i atakującego. Trzeba też pamiętać o ryzyku kontaktu lub większej kolizji, co dobrze widać na przypadku Red Bulla i tegorocznego GP Turcji.

Tak więc skoro nie mamy szans czegoś pokonać, to dlaczego by tego po prostu nie zalegalizować?

 

Komentarze 

 
#1 tomekf248 2010-07-29 07:34
Jedyny sposób na wyeliminowanie Team Orders znaleźli w USA. Tam nie ma ograniczeń, co do ilości kierowców w zespole. Może być jeden, czy pięciu. W dodatku, zawodnicy są wspierani indywidualnie przez sponsorów, więc wszelkie próby TO, przyniosłyby gniew sponsorów.
 
 
#2 Easy 2010-07-29 10:37
W Stanach to jest jedynie wirtualny zespół, każdy ma swoich sponsorów, swoich mechaników, swój samochodów na torze etc. Nawet w rajdach nie wyeliminowali Team Orders, też kierowcy zwalniają by zwyciężył partner z zespołu.

Nie da się wyeliminować Team Orders z wyścigów samochodowych, były i będą. Jedynie gdyby zaszły zmiany takie jak w Stanach.
 

Nie możesz dodawać komentarzy. Prawdopodobnie nie jesteś zalogowany. Skorzystaj z formularza na stronie głównej.

Dotowanie serwisu

Dotacje na serwis Świat Wyścigów!

- informacje.

Newsletter

Wpisz swój adres e-mail. Będziesz otrzymywał nasz newsletter.
adres e-mail
Imię

Użytkowników online

Naszą witrynę przegląda teraz 15 gości