Palou otwarty na debiut w 24h Le Mans

Álex Palou po roku przerwy wrócił na pola startowe wyścigu 24 godziny Daytona. Choć samego wyścigu nie ukończył, to do momentu, kiedy jego zespół był zmuszony wycofać samochód, tytułował się autorem najszybszego okrążenia. Teraz Hiszpan nie wyklucza możliwości startu w 24-godzinnym wyścigu Le Mans.

Palou dołączył do załogi Cadillaca #01 wystawianego przez Chip Ganassi Racing i wraz z etatowymi kierowcami Sébastienem Bourdaisem, Scottem Dixonem i Rengerem van der Zande był jednym z faworytów wyścigu. Wielokrotni mistrzowie IndyCar i Champ Car nie zdołali jednak ukończyć zmagań z powodu problemu z układem napędowym.

Choć Hiszpan nie ma w planach startu w innych wyścigach w ramach Endurance Cup w IMSA, nie wyklucza startu w Le Mans. Byłoby to możliwe tylko jeśli Cadillac dostałby trzecie zaproszenie do udziału w wyścigu. Obok załogi etatowo ścigającej się w WEC, drugie pewne zgłoszenie przypadnie zespołowi Action Express Racing z Pipo Deranim, Jackiem Aitkenem i Tomem Blomqvistem, jako nagroda za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej IMSA w zeszłym sezonie.

„Z pewnością jest na mojej liście celów, podobnie jak była Daytona” – powiedział Palou o starcie w Le Mans. „Jeśli tylko nadarzy się odpowiednia okazja, każdy kierowca chce tam wystartować i ja nie jestem wyjątkiem. Kierowcy IndyCar zazwyczaj odpuszczają dzień testowy, a ponadto [między rundami na Road America i Laguna Seca] mamy tylko tydzień wolnego. Trudno to zmieścić w kalendarzu”.

„Pamiętam, że w zeszłym roku Dixon, Pagenaud i kilku innych kierowców [ścigających się w Le Mans] lecieli tym samym samolotem do Europy, a ja po prostu miałem tydzień wolnego. 24-godzinny wyścig jest po prostu wyczerpujący, a kiedy musisz wrócić bezpośrednio po nim do USA, aby wziąć udział w kolejnym wyścigu, jest to trudne. Ale jeśli nadarzy się odpowiednia okazja, nie można powiedzieć nie”.

„Jedynym problemem jest to, że Le Mans jest w środku kalendarza [IndyCar]. Trudno jest wtedy dać z siebie 100% w którejkolwiek serii. Mamy 18 weekendów wyścigowych w IndyCar, a moim zadaniem jest dobrze się tam prezentować, więc nie można szaleć z kalendarzem. Ale jeśli [w przyszłości] pojawi się szansa, ponieważ kalendarz na to pozwoli, to z radością przywitam możliwość ścigania się w następnym wyścigu”.

Początek nowego sezonu WEC 2 marca na torze Losail w Katarze. IndyCar rozpocznie zmagania tydzień później w niedzielę na ulicach St. Petersburga.

Źródło: sportscar365.com

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze