Zespół Formuły 1 Haas nie zaliczył łatwego początku sezonu i znajduje się obecnie na dotychczas nieznanym sobie przedostatnim miejscu w klasyfikacji generalnej. Najlepszym wyścigiem amerykańskiej ekipy była inauguracja w Australii, gdzie jednak Romain Grosjean odpadł po problemie w alei serwisowej i nie mógł dorównać swojemu zespołowemu koledze. Od tamtej pory Francuz znalazł się w centrum plotek transferowym i jest typowany do opuszczenia F1 z końcem tego sezonu. Między innymi o tym w padoku toru Spa-Francorchamps rozmawiała z nim Roksana Ćwik.

Click here for English version

Witaj Romain, wróciliśmy do ścigania po wakacyjnej przerwie, ale ty w międzyczasie miałeś występ w telewizji i miało to związek z wężami…
Nie lubię węży. Nie miałem o tym pojęcia, bo nigdy się z nimi nie spotkałem, ale wcale ich nie polubiłem. Występ w telewizji był udany. Wyzwania były trudne, ale zebraliśmy ponad 18 tysięcy euro dla dzieci walczących z rakiem, co było celem konkursu. Poradziliśmy sobie bardzo dobrze i był to chyba trzeci najlepszy wynik w tym roku. Wyzwania były pomyślane tak, aby wystawić cię na rzeczy, które nie są dla ciebie przyjemne, a ja nie lubię być pod wodą, a tym bardziej przebywać z wężami, ale był to dla mnie dobry sprawdzian i naprawdę starałem się zostać z nimi w klatce. Ogólnie to był dobry dzień.

Przez jakiś czas jeździłeś z samochodem z Melbourne, ale teraz przesiadasz się do nowej specyfikacji, której używał Kevin. Czy doszliście do źródła problemów?
Myślę, że doskonale rozumiemy czym oba samochody się różnią i co możemy w związku z tym poprawić. Chłopaki pracują bardzo ciężko, aby przywrócić docisk nowego samochodu, zachowując charakterystykę starego.

Dlaczego wróciliście do auta z Melbourne?
Po pierwszym dniu jazdy z poprawkami zapytałem czy możemy wrócić do poprzedniej specyfikacji, bo moim zdaniem nowe części nie działały dobrze. Mówiłem tak przez trzy wyścigi i moje wyniki były coraz gorsze, więc zespół postanowił w końcu posłuchać. Uważam, że to była dobra decyzja.

Czy nowy samochód pozwoli wam wykonać krok do przodu?
Nie sądzę, ale się przekonamy.

Masz bogatą historię związaną ze Spa-Francorchamps, wliczając poważny wypadek oraz podium. Lubisz ten tor?
Tak, lubię Spa. Oczywiście miałem tu wzloty i upadki. Wcześniej jeszcze wywalczyłem tutaj tytuł mistrza GP2 w 2011 roku, zatem ten tor wiele dla mnie znaczy. Lubię tu przebywać i podoba mi się tu.

Od czasu tamtego wypadku miał miejsce kolejny, ale z autami wyposażonymi w Halo. Czy to dobry wynalazek?
Mimo wszystko wolałbym jeździć bez niego.

Początek sezonu nie był dla was udany. Jak zespół poradził sobie z sytuacją?
To trudne dla wszystkich. Na wyścigi przyjeżdża się po to, aby próbować je wygrać i rywalizować na najwyższym możliwym dla siebie poziomie. Mieliśmy duże oczekiwania po testach przedsezonowych, gdzie mieliśmy bardzo dobre tempo. Pierwszy wyścig również był udany pod względem osiągów, ale później szybko zaczęliśmy tracić i mieć trudności zarówno w kwalifikacjach jak i wyścigach. To trudny sezon, ale musiał taki nadejść, bo to naturalny etap nauki dla zespołu. Nie mogliśmy się bez końca poprawić – w końcu musieliśmy natrafić na przeszkodę i stawić czoła wyzwaniom. To wszystko część dojrzewania.

Które z pozostałych torów będą najlepiej pasować tobie oraz autu?
Nie mam zielonego pojęcia. To szczera odpowiedź.

Sezon ogórkowy jest w pełni, a po tym jak Nico Hülkenberg ma odejść z Renault, zaczął być przymierzany do twojego miejsca. Obawiasz się tego?
Nie. Myślę, że mam dobry życiorys. Mam podia oraz doświadczenie, czym nie wszyscy kierowcy mogą się pochwalić. To sezon ogórkowy, więc zawsze będą plotki, ale czuję się dosyć pewnie.

Czy wygrana Simona Pagenauda w Indianapolis 500 była ważnym wydarzeniem we Francji?
Nie tak, jakbym na to liczył. Znaliśmy się w przeszłości i gdy wygrał wyścig byłem pod wrażeniem i bardzo się ucieszyłem. Miałem nadzieję, że zyska to większy rozgłos, ale Indy nie jest tak popularne we Francji jak Formuła 1.

Wystartowałbyś w Indy 500?
Nie, boję się torów owalnych i nie chcę się na nich ścigać.

Widziałeś testy auta na 2021 rok w tunelu aerodynamicznym?
Tak, widziałem. Nie wiem czy ktokolwiek zaczął nad nimi pracować, bo nie znamy pełnego regulaminu i wszystko nie jest jeszcze do końca ustalone. Wygląda w porządku, a jeśli wyścigi staną się lepsze, będzie to z korzyścią dla wszystkich.

Co sądzisz o nowym kalendarzu?
Jest w porządku. Moim zdaniem jest za dużo wyścigów, ale struktura wygląda dobrze. Przerwa pomiędzy Chinami i Wietnamem jest niewygodna, bo trzeba będzie wrócić w międzyczasie do Europy. Jest jeszcze kilka takich zgrzytów, ale poza tym jest w porządku.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race