Brabham oficjalnie stwierdził, że jego pojazd może wystartować w nowej klasie Hypercar. Dotychczas takie sugestie uważano głównie za plotki. 

Warsztat, który w najnowszej odsłonie istnieje od roku 2018, od początku był kategoryzowany do producentów najmocniejszych pojazdów sportowych. Jego model BT62 wyraźnie odstawał od samochodów, na podstawie których budowano wyścigówki GTE, przez co od początku pojawiały się plotki o możliwym przeniesieniu projektu z poziomu GTE do Hypercar. 

Dopiero teraz, takie sugestie potwierdził jednak sam Brabham. Patrząc na możliwości pojazdu i plany dotyczące nowej klasy dyrektor handlowy marki Dan Marks przyznał, że marka zastanawia się nad ostatecznym kształtem swojego wyścigowego pojazdu. Dowodzić tego ma choćby listopadowa prezentacja wyścigowej wersji BT62, której znacznie bliżej właśnie do regulaminu technicznego Hypercar, niż do GTE. 

Kwestie finansowe i techniczne są tu ściśle związane, ponieważ Brabham chce uzyskać także biznesowe korzyści z umieszczenia pojazdu w danej klasie. Marka z dużym zainteresowaniem patrzy więc na rozwój klasy Hypercar i, jeśli zobaczy w nim korzyści większe od startów w GTE, z pewnością wybierze właśnie tą klasę jako pole walki swojego pojazdu. 

Brabham nie obawia się także, że taka zmiana wymusi roszady wśród inżynierów i niektórych rozwiązań technicznych. Marks stwierdza tu, że jak na razie regulamin Hypercar odpowiada modelowi, a jego zmiany są normalną koleją rzeczy, na którą musi być przygotowany każdy producent. 

Celem Brabhama pozostaje start w 24-godzinnym Le Mans w roku 2022. Marka zapowiada, że zamierza ona wystartować w całym sezonie 2021-22 FIA WEC, jednak ostateczne decyzje, tak samo jak klasa pojazdu, wciąż nie zostały tu podjęte. 

Źródło: Brabham 

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race