Na torze Interlagos wielokrotnie ważyły się losy mistrzostwa, a brazylijscy kibice urządzali na trybunach prawdziwe święto, gdy zwyciężali Emerson Fittipaldi, Ayrton Senna, czy Felipe Massa. W tym roku jednak najważniejsze rozstrzygnięcia już zapadły, zarówno na torze jak i poza nim, w stawce nie ma żadnego Brazylijczyka, a przyszłość wyścigu na Interlagos stoi pod znakiem zapytania. Czy w tych warunkach są szanse na emocjonujący wyścig? Na pewno tak.

Czy Mercedesowi wystarczy motywacji?

Toto Wolff po raz pierwszy od sześciu lat opuści wyścig F1. Nic dziwnego. Mercedes wygrał już wszystko co się dało. Valtteri Bottas w Austin zapewnił sobie w świetnym stylu wicemistrzostwo, a Lewis Hamilton, w praktyce pewne już od dawna, mistrzostwo. Anglik słynął kiedyś z tego, że po zdobyciu mistrzostwa jego tempo spada, ale w zeszłym roku zaprzeczył tej opinii wygrywając dwa ostatnie wyścigi. Czy w tym roku też starczy mu motywacji? I czy starczy jej całemu zespołowi, który w tym roku wiele osiągnął, ale też dużym kosztem. Mechanicy Mercedesa nie mogą się już pewnie doczekać przerwy zimowej, ale w ich zespole jest jeden człowiek, któremu z pewnością motywacji nie zabraknie. Bottas pokazał w Austin, na torze, a także w wypowiedziach po wyścigu, jak poważnie traktował rywalizację o mistrzostwo i bardzo będzie chciał wygrać kolejny wyścig w Brazylii. Z pewnością dobrze pamięta, jak dobry koniec sezonu 2015 okazał się przełomowy dla Nico Rosberga. O zwycięstwo nie będzie jednak łatwo. Zróżnicowany układ toru i krótka pętla, sprawiają, że w kwalifikacjach można spodziewać się małych różnic czasowych i każdy błąd może mieć duże konsekwencje.

Verstappen kontra Ferrari

Po wypowiedziach Maxa Verstappena, sugerujących, że nagły spadek formy Ferrari w Austin spowodowany był wcześniejszym oszukiwaniem, ukróconym przez FIA, włoski zespół ma coś do udowodnienia. Stawką jest nie tylko prestiż, ale trzecie miejsce w klasyfikacji kierowców. Póki co Charles Leclerc wydaje się w miarę bezpieczny z 14 punktami przewagi nad Verstappenem, ale gdyby Ferrari wypadło w Brazylii równie źle jak w Austin, Max na jednym ze swoich ulubionych torów, mógłby wrócić do gry. Holendrowi w zeszłym roku zwycięstwo w Interlagos wymknęło się z rąk w wyjątkowo pechowych okolicznościach. Możliwe, że przy wakacyjnej atmosferze w Mercedesie i gorszej formie Ferrari, dostanie szansę na rewanż. Leclerc będzie miał utrudnione zadanie z powodu 10 karnych miejsc na starcie za nowy silnika, który jednak może być w wyścigu ważnym atutem. Z pewnością szarża Leclerca z dalszych pozycji może być jedną z największych atrakcji niedzielnego wyścigu.  Wobec kary dla Charlesa, Sebastian Vettel wystąpi w Brazylii jako lider, na którego liczy zespół. Jadący swój setny wyścig dla Ferrari Niemiec będzie chciał to wykorzystać i patrząc na jego zwyżkującą ostatnio formę, może mieć na to szanse.

McLaren rządzi w środku stawki

W przekroju sezonu wyraźnie widać, że zespołem, który zrobił od zeszłego roku największy postęp jest McLaren, który pewnie zmierza po czwarte miejsce w klasyfikacji konstruktorów. Tak wysokiej pozycji nie mieli odkąd Hamilton odszedł do Mercedesa. To pierwszy od niepamiętnych czasów sezon, który zespół może określić jako udany. Czekali na to naprawdę długo. Carlos Sainz jest na innym poziomie niż reszta jego konkurentów ze środka stawki. Ma 4 punkty straty do szóstego Alexa Albona i 3 przewagi nad Pierrem Gaslym, czyli konkuruje z kierowcami, którzy większość punktów zdobyli dla Red Bulla. Jego zespołowy partner z McLarena Lando Norris, który miał w tym sezonie sporo pecha, jest dopiero jedenasty w klasyfikacji, ale ma tylko 3 punkty straty do Sergio Pereza i tylko 5 do Daniela Ricciardo. Są więc w jego zasięgu. Jednak Lando musi też uważać na ostatnio punktującego regularnie Nico Hulkenberga, nad którym ma tylko 4 punkty przewagi. Jak widać walka w środku stawki jest wyrównana do końca. Williams, Haas i Alfa Romeo z pewnością są już myślami w przerwie zimowej, ale kierowcy McLarena, Renault, Racing Point i Toro Rosso powinni zapewnić nam dużo emocji w ostatnich wyścigach. Różnica punktowa między dwoma ostatnimi z wymienionych zespołów wynosi tylko jeden punkt.  

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race