Grand Prix Malezji może wrócić do Formuły 1

Wyścig o Grand Prix Malezji może wrócić do kalendarza Formuły 1. Według nowych informacji od lokalnych przedstawicieli, szanse na powrót toru Sepang na mapę torów F1 są większe niż kilka lat temu.

Malezja po raz ostatni gościła F1 w październiku 2017 roku. Wtedy odbył się ostatni wyścig na torze Sepang, który miał swoje miejsce w kalendarzu od 1999 roku. Powodem wycofania się Malezji z organizacji wyścigu były względy finansowe. Najib Razak, ówczesny prezydent kraju, tłumaczył wówczas, że rosnące koszty przewyższały zyski, jakie generował weekend wyścigowy.

Teraz jednak sytuacja miała ulec znaczącej zmianie. Aktualny prezydent Malezyjskiego Związku Motorsportu, Tan Sri Mokhzani Mahathir twierdzi, że chęci organizacji wyścigu w Malezji są duże większe, niż w 2017 roku. „Jeśli chodzi o bycie gospodarzem wyścigu, to nie ma żadnego problemu. Pytanie brzmi kto będzie w stanie za to zapłacić i czy będzie nas na to stać czy nie.”

Mahathir uważa, że wzrost popularności Formuły 1 wywołał znacznie większe zapotrzebowanie i entuzjazm na organizowanie weekendu wyścigowego: „F1 jest dużo bardziej popularna niż parę lat temu. Sport zyskał kompletnie nową publiczność, głównie po premierze ‘’Drive to Survive’’. Mnóstwo państw chce mieć swój wyścig, bo to duże przesłanie ze strony całego narodu.”

Prezydent Związku powiedział również, że od strony administracyjnej wszystko jest gotowe na organizację wyścigu: „Jesteśmy w bardzo dobrych stosunkach z organizatorami. Znamy ich od 1996, kiedy pierwszy raz omawialiśmy pomysł wyścigu. Myślę, że nasz powrót to kwestia czasu. Oprócz tego dostawaliśmy wiadomości od kierowców, którzy dopytywali, czy jest szansa, że wrócimy, bo brakuje im wymagających torów takich jak Sepang."

W podobnym tonie wypowiadała się również minister sportu i młodzieży Hanna Yeoh: „Spotkałam się z inwestorami z gałęzi motorsportu. Wierzę, że ta branża wciąż ma gigantyczny potencjał i możliwości rozwoju. Priorytetem wciąż pozostaje jednak bezpieczeństwo i stabilność.”

Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku, dyrektor naczelny toru Sepang podkreślał, że organizacja wyścigu będzie niemożliwa do czasu ustabilizowania sytuacji ekonomicznej w kraju. Teraz, według raportów chęć sfinansowania GP Malezji miały wyrazić prywatne firmy.

źródło: motorsportweek.com

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze