Zdobywca pole position Charles Leclerc ukończył Grand Prix Singapuru na drugiej pozycji, za swoim zespołowym kolegą Sebastianem Vettelem. Monakijczyk zjechał do boksów okrążenie później po Niemcu, który przeskoczył dzięki temu nie tylko jadącego przed nim Lewisa Hamiltona, ale również Leclerca i nie oddał mu już prowadzenia.

„Byłem zaskoczony, bo będąc w samochodzie nie wiedziałem, co się dzieje” – powiedział kierowca Ferrari. „Skoro podjęto taką decyzję, to musiało być to dla dobra zespołu i musiał być to jedyny sposób na przywiezienie dubletu. Jeżeli tak było, kompletnie to rozumiem, ale wtedy było to bardzo frustrujące. Nie omawialiśmy takiej sytuacji przed wyścigiem, bo nie da się przewidzieć wszystkiego”.

„Nie jestem w pełni zadowolony, ale ogólnie weekend był bardzo udany. Liczyliśmy na podium choć jednego z nas, a wyjeżdżamy z dubletem, czego z pewnością nie oczekiwaliśmy na tym torze. Nie wiem co mogłem zrobić inaczej, zapewne muszę się bardziej orientować w strategii kierowców obok mnie. Może mogłem wcześniej przyspieszyć przed swoim zjazdem. Nie wiem, ale mam dużo danych do przestudiowania”.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race