Dyrektor BMW Motorsport Jens Marquardt uważa, że klasa GT3 może upaść, jeśli producenci nadal będą udzielać znaczącego wsparcia swoim zespołom klienckim.

Coraz częściej w prestiżowych wyścigach czy seriach wyścigowych wykorzystujących pojazdy GT3 można napotkać na w pełni profesjonalne załogi, nawet jeśli seria wymaga składów półamatorskich. Zdaniem Marquardta, zespoły dysponujące wsparciem fabrycznym mogą wyprzeć ze stawki ekipy klienckie, co doprowadzi do kryzysu w chwili, gdy producenci zrezygnują z ich finansowania.

„Uważam, że przy obecnym poziomie wydatków jest to nietrwałe” – powiedział Marquardt. „Producenci traktują to jako narzędzie marketingowe, ale gdy za kilka lat przestaną inwestować w tego typu promocję, co zrobią zespoły klienckie?”

„Z pewnością nie jest to podejście, jakie stosujemy w BMW – mamy bardzo lojalnych klientów, którym sprzedaliśmy samochody i którzy całkiem nieźle radzą sobie we wszystkich seriach. Pomagamy poprzez udostępnianie naszych kierowców czy personelu technicznego, aby pomóc zespołom w wykorzystaniu potencjału samochodu, ale to tyle z naszej strony. Można chyba powiedzieć, że takie podejście przyniosło pewne sukcesy”.

Niemiec zwraca szczególną uwagę na sytuacje, w których producenci dopłacają do sprzedawanych aut, aby przyciągnąć w ten sposób lepsze zespoły: „Były zespoły, którym w trakcie współpracy z nami inny producent zaoferował samochody za jedną trzecią ceny. Są producenci, którzy wydadzą sporo pieniędzy na ściągnięcie do siebie jakiegoś zespołu, oferując samochody za pół ceny i dorzucając duże pakiety części, ale dla mnie [GT3] to miejsce na zespoły klienckie i BMW nie będzie stosować takiego podejścia”.

Źródło: sportscar365.com

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race