Maro Engel z załogi Black Falcon zdobył pole position do wyścigu 24h Spa. Wcześniej ta załoga była najszybsza pośród ekip, które walczyły o finałową rywalizację. 

Black Falcon #4 była jedną z 20 załóg, które we wcześniejszych trzech częściach kwalifikacji zapisały się do finałowej walki o pole position. Prócz 3 Mercedesów, do walki stanęło Porsche, czyli wszystkie walczące w czołowej klasie Pro, a także 4 Audi, 3 Aston Martiny, 2 Ferrari oraz po 1 Lamborghini i Nissanie. Smakiem musieli natomiast obejść się fani BMW, Bentleya i Hondy, z których najszybszy Continental #107 przegrał rywalizację o zaledwie 0,006 sekundy. 

Już wtedy Mercedes #4 pokazał, że będzie należał do ścisłych faworytów. Zarówno Engel, jak i jego zmiennicy, Yelmer Buurman i Luca Stolz znajdowali się w pierwszej piątce swoich części sesji, choć z drugiej strony tylko Buurman zdołał uzyskać najlepszy czas. Blisko byli jednak kierowcy Audi #2 od Team WRT i Mercedesa #999 od GruppeM Racing, szczególnie ten drugi popisując się także w treningach.  

Wieczorna rywalizacja o pole positon trwała natomiast do samego końca sesji. Po początkowym 2:19 Mathieu Jamineta z Porsche #98, granicę tą przebił Davide Rigon z Ferrari #72 od SMP, a następnie gospodarz rywalizacji, Laurens Vanthoor w 911 #117. Przez chwilę walka toczyła się zresztą między nim a jego bratem Driesem z Audi #2, obu jednak pod sam koniec przebił Engel, wynikiem 2:18.588 stawiając poprzeczkę nie do przeskoczenia dla konkurentów. Vanthoor z Porsche pozostał na miejscu drugim, przed brata z Audi wskoczyli natomiast jeszcze Rigon, a także Nick Tandy z Porsche #998 oraz Daniel Serra z Ferrari #227. 

Wcześniej, najlepsze wyniki treningów uzyskały załogi oraz KÜS Team i Barwell. W pierwszym treningu błysnął Vanthoor, na niecałe 10 minut przed końcem sesji uzyskując wynik bliski 2:20. Co ciekawe, także drugi najlepszy czas należał wówóczas do Belga, Maxime Martin w Aston Martinie #62 od R-Motorsport gorszy o 0,2 sekundy. Pecha miał wówczas Turek Salih Yoluc, który rozbił Astona #97. 

W drugim najszybszy był natomiast młody Patrick Kujala z załogi #77 zapisanej do Silver Cup. Fin w Lamborghini był bliski pobicia czasu Vanthoora, będąc o 0,2 sekundy lepszy od doświadczonego Maximiliana Buhka z Mercedesa #999. Trzeci czas uzyskał wówczas Maro Engel z Mercedesa #4, a cała sesja odbyła się tuż przed ulewą, która spadła na tor zaraz po pojawieniu się czarno-białej szachownicy. 

Wyścig 24h Spa rozpocznie się w sobotę o godzinie 16:30. 

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Agata Kurek
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Wyniki

Partnerzy

rally and race