Podsumowanie posezonowych testów F3

Po ostatnim wyścigu Formuły 3 na torze Monza, seria odbyła testy na hiszpańskim torze w Jerez. W ciągu trzech dni, od środy do piątku, kierowcy mieli do dyspozycji sześć sesji, po dwie na każdy dzień. Każda sesja miała długość trzech godzin.

Podczas testów, w bolidzie F3 zadebiutowało aż 16 nowych kierowców – resztę stawki uzupełniło 14 zawodników mających już doświadczenie wyścigowe w serii. Łącznie 30 kierowców reprezentowało 13 narodowości.

Dzień pierwszy

Podczas pierwszej sesji porannej najszybszy był debiutujący w F3 Gabriele Mini. Włoch, pomimo kraksy w 10. zakręcie na godzinę przed zakończeniem sesji, przejechał najszybsze okrążenie na poziomie 1:30,500. W trakcie sesji na prowadzeniu znajdowali Pepe Marti, oraz Kaylen Frederick. Czerwona flaga została wywieszana trzykrotnie. Najpierw Frederick wyjechał poza tor w zakręcie szóstym, a następnie Mini oraz Sebastian Montoya uszkodzili swoje bolidy w zakręcie 10. Na koniec sesji, za najszybszym Minim znalazł się Frederick, który osiągnął czas 1:30,736, a trzecim najszybszym kierowcą był Marti z czasem 1:30,957.

Frederik utrzymał swoje dobre tempo również w trakcie sesji popołudniowej i tym razem udało mu się osiągnąć najlepszy czas, przejeżdżając nitkę toru w Jerez w 1:31,275. Drugie miejsce z czasem 1:31,358 zajął Dino Beganovich – aktualny lider klasyfikacji generalnej Formula Regional European Championship by Alpine, ścigający się podczas testów dla Premy. Trzecie miejsce zajął Gregoire Saucy – 1:31,378. Sesja była przerywana czterokrotnie – pierwszy raz z powodu Roberto Farii, który zakopał się w żwirze w zakręcie ósmym. Zakręt 10. okazał się zdradliwym miejscem na torze – w popołudniowej sesji aż trzech kierowców – Emerson Fittipaldi Jr, Hunter Yeany oraz Alessandro Famularo uszkodzili swoje bolidy w tej części toru.

Dzień drugi

W trakcie sesji porannej ponownie najszybszym okazał się być kierowca jeżdżący w serii FRECA – tym razem Gabriel Bortoleto. Brazylijczyk, testujący bolid zespołu Trident, osiągnął czas 1:29,554, blisko pół sekundy szybciej niż drugi Pepe Marti. Trzeci czas – 1:30,025, osiągnął Zak O’Sullivan. Sesja była przerywana dwukrotnie – godzinę po rozpoczęciu Taylor Barnard wypadł z toru w zakręcie 10., a następnie Faria miał podobne problemy w zakręcie ósmym.

Podczas popołudniowej sesji ponownie świetnie radził sobie Marti – Hiszpan osiągnął czas 1:31,324 i miał 0,118 s. przewagi nad drugim Minim. Trzeci czas – 1:31,460 osiągnął Paul Aaron, który odbywał testy w zespole Prema. Sesja była przerywana trzykrotnie – najpierw Barnard zatrzymał się w żwirze w zakręcie ósmym, a następnie problemy w zakręcie 10. mieli Mini oraz Bortoleto.

Dzień trzeci

Franco Colapinto, który w sezonie 2022 ścigał się dla Van Amersfoort Racing, zmienił podczas testów barwy i jeździł bolidem MP Motorsport, wykręcając najszybszy czas porannej sesji. Argentyńczyk przejechał okrążenie toru w Jerez w 1:29,617, mając 0,043 s. przewagi nad drugim Oliverem Goethem. W pierwszej trójce ponownie znalazł się również Bortoleto, który zakończył sesję z czasem 1:29,690. Poranny trening nie zostanie dobrze zapamiętany przez Hadriena Davida. Francuz aż dwukrotnie powodował czerwone flagi, dwukrotnie uszkadzając swój samochód w zakręcie 10. Sesja była przerywana jeszcze kolejne trzy razy – najpierw Max Esterson wypadł z toru w zakręcie 14, a następnie Faria wpadł w żwir w zakręcie piątym. Problemy miał również Nicola Marinangeli, który zakopał się w żwirze w zakręcie ósmym.

Ostatnia sesja testów okazała się być najspokojniejsza – kierowcy mieli do dyspozycji pełne trzy godziny, ponieważ nad torem ani razu nie wywieszono czerwonej flagi. Najszybszy okazał się być Barnard, który zajął w tym roku trzecie miejsce w niemieckiej F4. Brytyjczyk osiągnął czas 1:31,280 – 0,210 s. szybciej od drugiego Martiego. Trzecie miejsce zajął Hugh Barter z czasem 1:31,610.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze