Gerloff: Przez jakiś czas myślałem, że być może Donington w tamtym roku mogło być moim ostatnim podium

Garrett Gerloff podczas weekendu WSBK w Barcelonie prezentował dość dobre tempo, które pozwoliło mu stanąć na podium w wyścigu pierwszym – kolejne dwa nie poszły już mojego myśli. Dla Amerykanina było to pierwsze miejsce na „pudle” w tym sezonie, po tym jak ostatnio stawał na nim na Donington w 2021 roku.

Amerykanin jeżdżący dla ekipy GRT Yamaha na podium w sobotnim wyścigu w Barcelonie przedarł się w ciągu kilku ostatnich okrążeń, imponując szczególnie podwójnym manewrem wyprzedzania na Ikerze Lecuonę i Alexie Lowesie. Potem minął też Topraka Razgatlioglu, dzięki czemu przeciął linię mety jako trzeci.

„Minęło trochę czasu [od ostatniego podium]” – śmiał się Amerykanin w wywiadzie po wyścigu. „To niesamowite uczucie. W końcu nie wiadomo kiedy ostatni raz stanie się na podium. Przez jakiś czas myślałem, że być może Donington w tamtym roku mogło być moim ostatnim! Bardzo się cieszę, że stanąłem na podium i że mogłem podarować zespołowi dobry rezultat. Ostatnie półtora roku było trudne, więc ekipa na to zasłużyła, bo to ludzie światowej klasy robiący świetną robotę”.

Gerloff przyznał, że trzecie miejsce zapewniło mu oszczędzanie opon: „Ten weekend nie zaczął się jakoś świetnie. Nie było źle, ale nie było też specjalnie dobrze. W sesji superpole było w porządku, ale jednak nie było nic specjalnego. Po prostu zrozumiałem, że ten wyścig będzie długi, a degradacja opon jest tutaj dosyć znacząca, szczególnie na długich prawych zakrętach. Widziałem, jak wszyscy palą tu opony od pierwszego okrążenia, więc był to dla mnie znak, żeby spokojnie operować manetką gazu. Straciłem trochę na początku wyścigu przez to, że nie byłem agresywny ale wygląda na to, że odpłaciło się mi to na końcu”.

Niedziela niestety nie była dla Gerloffa już tak łaskawa – w sprincie był dziesiąty, a w drugim wyścigu się przewrócił: „Cóż, z dnia na dzień sporo się zmieniło. W wyścigu superpole wyczucie nie było złe, ale miałem problem z oponami. W wyścigu drugim wróciliśmy do wcześniejszych rozwiązań; na początku trochę utknąłem i straciłem kilka miejsc. Próbowałem walczyć, a tempo nie było najgorsze, jednak się przewróciłem”.

W przyszłym roku Amerykanin zmienia ekipę – z GRT Yamaha przejdzie do Bonovo Action BMW.

Źródło: z wykorzystaniem informacji Yamaha Racing, worldsbk.com

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze