Hungaroring

Długość: 4,381 km

Zakręty: 14

Nieoficjalny rekord toru: 1:13,447 (Lewis Hamilton, Mercedes, 2020)

Rekord okrążenia w wyścigu: 1:16,627 (Lewis Hamilton, Mercedes, 2020)

 

Tor pod Budapesztem przez lata uchodził za obiekt nie do końca dostosowany do wymogów F1. Wytrzymał jednak w kalendarzu już trzy dekady i dzięki swojemu wyjątkowemu charakterowi zaczyna być ostatnio zaliczany do najbardziej klasycznych torów. Tylko Monza i Monako są nieprzerwanie w kalendarzu dłużej niż Hungaroring.  

Przez lata narzekano na brak możliwości wyprzedzania, ale w ostatnich latach, po wydłużeniu prostej i wprowadzeniu DRS, znacznie częściej niż kiedyś zdarzają się tu ciekawe wyścigi. Od czasu wprowadzenia czterotygodniowej przerwy wakacyjnej, Grand Prix Węgier tradycyjnie jest ostatnim wyścigiem pierwszej części sezonu.

Wyścig na Węgrzech nigdy nie miał problemów z frekwencją. W pierwszych latach przychodziło po dwieście tysięcy ludzi. Tor znajduje się w niecce. Tłumy fanów w większości siedzą na naturalnych zboczach, z których jest świetna widoczność niemal na cały tor. Zawsze było tu bardzo wielu kibiców z Finlandii, dlatego fińscy kierowcy traktują ten wyścig jak swoje domowe Grand Prix. W czasach sukcesów Roberta Kubicy przyjeżdżały też tłumy kibiców z Polski. Wielu z nich regularnie jeździ tam do dzisiaj.

Kręty i wąski (10-11 metrów z wyjątkiem prostej startowej), Hungaroring przypomina nieco tor kartingowy. Jest wymagający fizycznie, nie tylko przez upały jakie panują na Węgrzech w środku lata. Ma tylko jedną długą prostą, a poza nią, tak jak w Monako, nie ma czasu na odpoczynek. Kluczowe jest znalezienie dobrego rytmu, zwłaszcza w bardzo krętym drugim sektorze.

Wyprzedzanie na prostej, nawet mimo jej wydłużenia i wprowadzenia DRS, nadal nie jest łatwe, ale gdy kierowca zbliży się do swojego przeciwnika przed pierwszym zakrętem, może wykorzystać drugą strefę DRS przed drugim zakrętem. Da się tu wyprzedzać po zewnętrznej. Zwłaszcza w erze szybko zużywających się opon Pirelli na drugim zakręcie obserwowaliśmy świetne pojedynki koło w koło. Największym wyzwaniem dla kierowcy jest jednak zakręt czwarty. Szybki, ślepy zakręt na szczycie wzgórza.

Hungaroring przypomina nieco tor uliczny i wymaga podobnych ustawień co Monako, gdzie najważniejszy jest docisk. Przeciętnie wolniej niż na Węgrzech samochody jadą tylko właśnie w Monako i w Singapurze. Nawierzchnia nie jest już jednak tak wyboista jak kiedyś.

Kluczowe tutaj są aerodynamika i dobra trakcja. Trzeba tak ustawić samochód, by tył nie uciekał na śliskiej, zakurzonej nawierzchni, ale nie można tracić zbyt dużo w szybkich zakrętach z powodu podsterowności. Tor, przez brak prostych odcinków, dość mocno obciąża opony i zwykle widzimy tu więcej wizyt w boksie niż na innych torach.

Tor jest rzadko używany poza weekendem Grand Prix. Jest też wyjątkowo zakurzony. Przyczepność poprawia się w trakcie weekendu, jednak pozostaje bardzo niska poza linią jazdy. W piątek jest jeszcze bardzo słaba, dlatego często widzimy wtedy poślizgi i wypadki.

Mimo że przez lata żwirowe pułapki usuwano i strefy bezpieczeństwa pokrywały się asfaltem, nie są one tak szerokie jak na nowoczesnych torach i utrata kontroli nad samochodem w szybszych zakrętach zazwyczaj kończy się na barierze z opon.

Obecny układ toru:

Oryginalny layout:

Trochę historii:

Pierwsze Grand Prix Węgier w sezonie 1986 było bardzo ważnym wydarzeniem, ponieważ był to pierwszy wyścig za żelazną kurtyną. Tor został zbudowany w rekordowym czasie ośmiu miesięcy.

Tor nieco zmienił się z biegiem lat. W sezonie 1989 zlikwidowano niezręczną szykanę, w ostatniej chwili dodaną do oryginalnego layoutu, by ominąć podziemne źródło wykryte podczas budowy. W sezonie 1992 zlikwidowano bardzo wysokie krawężniki. Sezon 2003 to najpoważniejsza przebudowa. Wydłużono prostą startową, co miało ułatwić wyprzedzanie, ale przyniosło to widoczny efekt dopiero kiedy w sezonie 2011 wprowadzono DRS.

Pierwsze dwa wyścigi na Węgrzech wygrał Nelson Piquet w Williamsie. Do historii przeszedł sposób, w jaki wyprzedził Ayrtona Sennę w sezonie 1986. Ten manewr do dziś jest wymieniany jako jeden z najlepszych w historii.

Nigel Mansell odniósł jedno ze swoich najsłynniejszych zwycięstw w sezonie 1989, kiedy zaprzeczył powszechnej wtedy opinii, że na Węgrzech nie sposób wyprzedzać, wygrywając po starcie z dwunastego miejsca. Ten tor okazał się dla niego szczególny również dlatego, że to właśnie tu, w sezonie 1992 świętował swoje jedyne mistrzostwo.

Mimo wyczynu Mansella wyprzedzanie na Węgrzech zazwyczaj było niemal niemożliwe. Wolniejszy kierowca mógł skutecznie blokować szybszego przez wiele okrążeń. Thierry Boutsen pokazał to wygrywając z Senną w sezonie 1990, rok później to Brazylijczyk zdołał utrzymać trzymał za sobą szybsze Williamsy.

Wobec trudności z wyprzedzaniem, na Węgrzech zawsze ważna była taktyka. Michael Schumacher po raz pierwszy wygrał tu w sezonie 1994, dzięki jeździe na trzy postoje. Podobną taktykę zastosował cztery lata później, gdy odniósł na Hungaroringu jedno ze swoich najsłynniejszych zwycięstw. W sezonie 2001 świętował tu mistrzostwo.

Rzadko wygrywa tu faworyt całego sezonu. W sumie w historii tylko 10 razy zdarzyło się, by wygrał tu późniejszy tryumfator mistrzostw. W latach 2005-2016 nie zdarzyło sie to ani razu.

Kilku kierowców odniosło na Węgrzech swoje debiutanckie zwycięstwa. Damon Hill wygrał tu po raz pierwszy w sezonie 1993 i zwykle był tu bardzo szybki. Do historii przeszedł wyścig z sezonu 1997, którego Hill nieomal nie wygrał w Arrowsie-Yamaha, tracąc prowadzenie na ostatnim okrążeniu.

Fernando Alonso wygrał tu swój pierwszy wyścig w sezonie 2003, zostając na kilka lat najmłodszym zwycięzcą w historii. Nie wygrał jednak na Węgrzech już nigdy później.

W sezonie 2006 Jenson Button odniósł tu swoje pierwsze, długo wyczekiwane zwycięstwo. Pobił też rekord Mansella wygrywając po starcie z czternastej pozycji. Był to pierwszy w historii mokry wyścig na Węgrzech. Deszcz padał tu jeszcze tylko dwa razy w sezonach 2011 oraz 2014, kiedy po niezwykle emocjonującym wyścigu tryumfował Daniel Ricciardo.

Heikki Kovalainen odniósł tu swoje jedyne zwycięstwo w F1 w sezonie 2008 w McLarenie-Mercedes. McLaren wygrywał tu aż jedenaście razy.

Esteban Ocon sprawił ogromna niespodziankę w sezonie 2021, odnosząc swoje pierwsze zwycięstwo w F1. Było to także pierwsze zwycięstwo dla kolejnego wcielenia zespołu z bazą w Enstone, czyli Alpine.  

Lewis Hamilton w sezonie 2013 odniósł tu swoje pierwsze zwycięstwo po przyjściu do Mercedesa. Wygrywał tu aż osiem razy, trzy dla McLarena i pięć dla Mercedesa. Wyrównał tym samym rekord Schumachera z Magny-Cours osmiu zwycięstw na jednym torze. 

W sezonie 2007 na Węgrzech swoją kulminację miał konflikt Hamilton-Alonso. Kiedy Hiszpan przytrzymał Hamiltona w boksie podczas kwalifikacji.

W 2009 Felipe Massa miał na Węgrzech wypadek, który spowodował, że musiał pauzować do końca sezonu i zastopował rozwój jego kariery.

Kimi Raikkonen, dopingowany zawsze na Węgrzech przez fińskich kibiców stał tu aż siedem razy na podium, podobnie jak Ayrton Senna i Michael Schumacher, wygrał jednak tylko raz w sezonie 2005.

Dla polskich kibiców tor na Węgrzech jest wyjątkowy nie tylko przez geograficzną bliskość, ale też przez szczególne miejsce, jakie zajmuje w karierze Roberta Kubicy. Tu właśnie Polak debiutował w wyścigu F1 w sezonie 2006.

 

Onboardy:

Fernando Alonso 2006:

 

Daniel Ricciardo 2014:

 

Sebastian Vettel 2017:

 

Lewis Hamilton 2020:

 

George Russell 2022: