Wystartował wyścig stulecia

91. edycja wyścigu 24 godziny Le Mans rozpoczęła się w sobotę o godzinie 16. Prowadzenie w pierwszej godzinie rywalizacji objął Sébastien Buemi, wykorzystując miękkie opony do wyprzedzenia kierowców Ferrari.

Z pole position wystartował Nicklas Nielsen w Ferrari #50, mając obok siebie zespołowego kolegę Jamesa Calado w #51. Dwójkę kierowców AF Corse próbował rozdzielić Felipe Nasr w Porsche #75, lecz zablokował koła na hamowaniu do szykany Goodyear i spadł za obu kierowców Toyoty – Sébastiena Buemiego i Mike’a Conwaya.

Buemi i Conway następnie wyprzedzili Jamesa Calado, awansując na drugie i trzecie miejsce, a na dojeździe do zakrętu Indianapolis Buemi objechał Nielsena, obejmując prowadzenie na pierwszym okrążeniu. Szwajcar wykorzystał przy tym miękkie opony, na które zespół Toyoty zdecydował się na starcie wyścigu.

Już na koniec pierwszego kółka na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Spowodował go Jack Aitken, który rozbił się na wyjściu z szykany Daytona i uszkodził barierę armco. Ponadto, Mark Kvamme z Inter Europol Competition #32 wypadł z toru i zakopał się w żwirowym poboczu.

Wyścig został wznowiony po upływie 40 minut, gdy bariera w szykanie Daytona została w pełni naprawiona. Buemi pewnie objął prowadzenie, natomiast Nielsen znalazł się pod presją ze strony Conwaya. Brytyjczyk niemalże powtórzył wcześniejszy manewr swojego zespołowego kolegi i wyprzedził Nielsena na dojeździe do zakrętu Indianapolis, zapewniając Toyocie dwie pierwsze pozycje w wyścigu.

W miarę, gdy miękkie opony w Toyocie zaczęły się zużywać, kierowcy Ferrari znów stali się konkurencyjni wobec japońskich rywali. Na 10. okrążeniu Nicklas Nielsen wyprzedził Conwaya na dojeździe do zakrętu Mulsanne, po czym zjechał do boksów na pierwsze tankowanie pod koniec okrążenia.

Conway nie powrócił na drugie miejsce na długo, bowiem Calado wyprzedził go już na kolejnym kółku, na hamowaniu do szykany Daytona. Ta walka pozwoliła Buemiemu odjechać na pięć sekund od reszty stawki i z taką przewagą zakończył pierwszą godzinę wyścigu.

Conway znalazł się natomiast pod presją ze strony trzech kierowców Porsche Penske Motorsport, jadących przed Earlem Bamberem w Cadillacu #2, dwoma kierowcami Peugeota i António Félixem da Costą w Porsche #38. Poza pierwszą dziesiątką plasowali się Franck Mailleux w Glickenhausie #709 i Tom Dillmann w Vanwallu.

Do wyścigu z okrążeniem straty przystąpił Glickenhaus #708, w którym doszło do rozszczelnienia obudowy skrzyni biegów.

W klasie LMP2 na koniec pierwszej godziny prowadził Paul Loup Chatin z IDEC Sport, przed Robertem Kubicą z Team WRT #41 i Pietro Fittipaldim z Jota. Pierwszą pozycję w klasie GTE Am objął Davide Rigon z AF Corse #54.

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze