Podczas Grand Prix Brazylii 2019 były momenty gdy z toru nieco wiało nudą, ale końcówka tego wyścigu należy do najbardziej emocjonujących w całej historii F1.

Hockenheim w sezonie 2019 pożegnało się z F1 w wielkim stylu. Wyścig trzymał w napięciu od początku do końca i był pełen dramaturgii. Kibice zobaczyli niespodziewane sukcesy i spektakularne porażki.

Po zakończeniu Grand Prix Hiszpanii 2016 można było mieć pewność, że ten wyścig przejdzie do historii Formuły 1. Ze względu na to, co stało się w zespole Mercedesa, gdzie rywalizacja między Nico i Lewisem w końcu spowodowała nieuchronną kolizję pretendentów do tytułu, ale przede wszystkim ze względu na niemal baśniową historię osiemnastoletniego debiutanta w zespole Red Bulla. Całkiem możliwe też, że z perspektywy czasu ten wyścig będzie wspominany jako początek, albo przynajmniej pierwszy zwiastun, nowej ery w Formule 1. Ery Maxa Verstappena.

To nie tylko słynny, ale wręcz legendarny wyścig. Grand Prix Kanady 2011 przeszło do historii i stało się ostatecznym dowodem na to jak nieodzowny w kalendarzu F1 jest weekend w Montrealu. Przede wszystkim to jednak najwspanialsze zwycięstwo Jensona Buttona.

Wyścig w Abu Zabi był dobrym podsumowaniem sezonu 2016. Nico Rosberg na początku stał się murowanym faworytem, potem sytuacja zaczęła się komplikować, na koniec było nerwowo, ale ostatecznie wynik był dokładnie taki jak przewidywano. To co zostanie z tego wyścigu na zawsze w pamięci kibiców Formuły 1 to determinacja Lewisa Hamiltona, który do końca próbował pozbawić Nico mistrzostwa, nawet wbrew poleceniom zespołu.

Jeden z najlepszych sezonów XXI wieku miał także pasjonujący finał. Ten wyścig miał wszystko. Niespodziewane zwroty akcji w pasjonującym wyścigu o mistrzostwo, zmienne warunki, mnóstwo manewrów wyprzedzania, także w walce o czołowe pozycje. Była to doskonała reklama F1.

Finał sezonu 2010 był wyjątkowy, gdyż przed rozpoczęciem wyścigu aż czterech kierowców miało szansę na tytuł. Realna walka toczyła się między trzema z nich, a końcowy wynik był zaskoczeniem dla wszystkich.

Podium Grand Prix Brazylii 2016 wyglądało bardzo przewidywalnie. Lewis Hamilton, od kiedy wiadomo było, że Nico Rosbergowi do mistrzostwa wystarczą drugie miejsca, wygrywał wszystko. W Brazylii wygrał po raz pierwszy w karierze. Ale to nie on był w centrum zainteresowania. Największy aplauz na podium otrzymał Max Verstappen. Nie bez powodu. Jego jazda w Brazylii przeszła do historii F1 jako jeden z najlepszych występów w deszczu. 

Ten wyścig był prawdziwym klasykiem. Miał dwóch bohaterów, Kimiego Räikkönena i Sebastiana Vettela. Miał też wiele zaskakujących zwrotów akcji.

Wiele było w historii Formuły 1 pasjonujących finałów, ale żaden nie trzymał widzów w napięciu tak długo jak ten w 2008 roku na Interlagos. Lewis Hamilton był zdeterminowany, by w końcu wywalczyć upragniony tytuł i wymazać wspomnienie fatalnego zakończenia sezonu rok wcześniej. Dla Brazylijczyków była to pierwsza w historii okazja, by ich rodak wywalczył mistrzostwo przed własną publicznością.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race