Kobayashi na prowizorycznym pole position

Kamui Kobayashi wykręcił najszybszy czas okrążenia podczas środowej sesji kwalifikacyjnej przed wyścigiem 24 godziny Le Mans. Godzinna czasówka decydowała o awansie do czwartkowej sesji hyperpole.

Jako pierwszy pomiarowe okrążenie przejechał Reshad De Gerus z Duqueine #30, lecz już po chwili jego osiągnięcie poprawili Charles Milesi z Richard Mille Racing #1 i Filipe Albuquerque z United Autosports USA #22.

Nie trzeba było jednak długo czekać nim rozpędzili się kierowcy hipersamochodów. Po 10 minutach na pierwsze miejsce wskoczył Olivier Pla w Glickenhausie #708 z wynikiem 3:28,052. Minutę później swoje okrążenie ukończył jednak Kobayashi w czasie 3:27,247.

Rezultat Japończyka pozostał już niepoprawiony do końca sesji, co było związane z pojawieniem się opadów deszczu, które zmoczyły cały tor. Zmiana pogody nastąpiła akurat w momencie, gdy sesja została wznowiona po jedynej czerwonej fladze, która przerwała sesję w połowie – jej sprawcą był Michael Fassbender, który stracił przyczepność na dojeździe do szykany Daytona i uderzył w barierę.

Czasy w klasie hipersamochodów nie mają żadnego znaczenia dla kolejności na polach startowych, bowiem wszystkie pięć aut przejdzie do czwartkowej sesji hyperpole. To dobra wiadomość dla Toyoty #8, która nie wyjechała na tor w pierwszej połowie sesji. Brendon Hartley musiał więc zakwalifikować samochód na mokrej nawierzchni, uzyskując czas 13 sekund wolniejszy od swojego zespołowego kolegi.

W klasie LMP2 najlepszy czas 3:29,898 uzyskał Robin Frijns dla zespołu Team WRT #31. Holender pokonał António Félixa da Costę o 0,226 sekundy, a trzeci był Norman Nato z Realteam by WRT #41. Do sesji hyperpole awansowali również Alexander Lynn i Albuquerque w obu autach United Autosports USA oraz Louis Delétraz dla Prema Orlen Team #9.

Zespół Inter Europol Competition uplasował się poza pierwszą szóstką i nie przejdzie do drugiej części kwalifikacji. Alex Brundle wywalczył 15. pole startowe dla samochodu #34, a Fabio Scherer był 24. w aucie #43.

Wszystkie sześć fabrycznych samochodów w klasie GTE Pro uplasowało się w pierwszej szóstce. Najszybszy był Laurens Vanthoor w Porsche #91, który o 0,133 sekundy pokonał Antonio Garcíę w Corvette #63. Poza hyperole znalazł się jedynie Felipe Fraga w prywatnym Ferrari zespołu Riley Motorsports.

Najszybszy w klasie GTE Am był Nicki Thiim z Northwest AMR #98.

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze