Tom Blomqvist i Jüri Vips pojadą w dwóch ostatnich rundach sezonu IndyCar

Zespoły Meyer Shank Racing i Rahal Letterman Lanigan Racing ogłosiły swoich kierowców na wyścigi IndyCar w Portland i na Laguna Seca. W bolidzie #60 po raz kolejny w tym sezonie pojedzie Tom Blomqvist, a w barwach RLL #30 zadebiutuje Jüri Vips.

Brytyjczyk szwedzkiego pochodzenia w przyszłym sezonie zasiądzie na pełny etat za sterami drugiego z bolidów Jima Meyera i Mike’a Shanka. Blomqvist miał już okazję zastępować Simona Pagenauda w tym roku podczas ulicznego GP Toronto, jednak tamtego występu nie będzie miło wspominał, ponieważ już w pierwszym zakręcie został zepchnięty na bandę przez Ryana Huntera-Reaya. Tym razem liczy jednak na lepsze wyniki.

„Teraz mam trochę więcej wiedzy i mam nadzieję, że tym razem będzie łatwiej” – powiedział Blomqvist. „Będę miał okazję wsiąść do symulatora i wiem trochę więcej, czego mogę się spodziewać, jeśli chodzi o przebieg weekendu. W ogóle nie znam toru w Portland i wiem, że latem wszyscy ścigali się na pełnych obrotach. To wciąż będzie ogromne wyzwanie. Seria jest bardzo konkurencyjna, a ja wciąż jestem nowicjuszem. Nie nakładam na siebie żadnej presji i po prostu zrobię to co w mojej mocy. Mogę mieć tylko nadzieję, że Mike i Jim będą ze mnie dumni, a ja będę robił progres z sesji na sesję. Mam nadzieję, że po tych dwóch weekendach wyścigowych będę szczęśliwy, zaliczę kilka dobrych występów i udam się na przerwę zimową z większą wiedzą na temat serii, na której będę mógł dalej budować”.

Jüri Vips, w przeciwieństwie do Blomqvista, zaliczy swój debiut w IndyCar. Będzie drugim Estończykiem po Tõnisie Kasemetsie, który wystartuje w wyścigu amerykańskiej serii bolidów jednomiejscowych. Bobby Rahal po drugim wyścigu na nitce drogowej toru Indianapolis rozstał się ze skutkiem natychmiastowym z Jackiem Harveyem, który nie spełniał oczekiwań zespołu. Team RLL walczy o poprawę pozycji w klasyfikacji generalnej, co wzmocniłoby budżet na przyszły rok, a w czym ma pomóc Vips. Estoński talent opuścił akademię Red Bulla, której był jedną z gwiazd, po incydencie na jednej z internetowych transmisji, na której grał w gry komputerowe razem z Liamem Lawsonem. Vips przeniósł się do Stanów, gdzie odbył kilka testów razem z zespołem RLL.

„Bardzo się cieszę, że Jüri dołączy do zespołu na wyścigi w Portland i na Laguna Seca. Kilka lat temu był czołowym kierowcą akademii Red Bulla i pokazywał sporo talentu, co widzieliśmy również podczas dwóch testów, które z nami przeprowadził, więc nie możemy doczekać, aby zobaczyć, co potrafi podczas weekendu wyścigowego” – powiedział Bobby Rahal, jeden z właścicieli zespołu.

Sam Vips powiedział: „Jestem bardzo podekscytowany możliwością współpracy z Rahal Letterman Lanigan Racing i bardzo wdzięczny Bobby'emu [Rahalowi], Mike'owi [Laniganowi] i wszystkim w zespole. Nie jechałem (w wyścigu) przez cały rok, więc oczekiwanie na tę okazję było ogromne, ale naprawdę nie mogę się doczekać, aby zacząć wszystko od nowa. Testowaliśmy wspólnie pod koniec 2022 w Sebring i wyglądało na to, że się zżyliśmy. Dogadałem się ze wszystkimi i bardzo podobała mi się atmosfera w zespole. Bobby jest również jednym z tych ludzi, którzy dają drugie szanse i jestem mu bardzo wdzięczny, za danie jej i mam nadzieję osiągnąć dobry wynik dla niego, Mike’a i całego zespołu”.

„Mam nadzieję, że uda mi się udowodnić swoją wartość i, co najważniejsze, wprowadzić zespół do grona zwycięzców, co zawsze jest moim głównym zadaniem. Czuje się gotowy na te wyścigi, Myślę, że tory [Portland i Laguna Seca] pasują do mojego doświadczenia i stylu jazdy, a także do samochodu. W tym roku miałem już okazję zintegrować się z zespołem wykonując dla nich trochę pracy w symulatorze, więc znam już ludzi i czuję się bardzo komfortowo ze wszystkimi, co jest dla mnie wielkim plusem”.

„Niewiele można zrobić poza jazdą w symulatorze i spoglądaniem na dane, więc to właśnie robię. Upewniam się, że będę jak najlepiej przygotowany do wyścigu. Oczywiście przez ostatnie 10 miesięcy jeździłem tylko podczas dwóch dni testowych, co nie jest idealną sytuacją. Zdecydowanie będzie mnie ograniczać, ale robię wszystko, co mogę, aby uzyskać jak najlepszy wynik”.

„Marcus Armstrong był moim kolegą z zespołu dwukrotnie – w 2017 i 2022 roku. To dobry facet, którego znam bardzo dobrze. Ścigałem się także z Christianem [Lundgaardem] w 2019 i 2021, Álexem Palou w 2018 i Callumem Ilottem w kilku wyścigach sezonu 2020. Z niecierpliwością czekam, by zmierzyć się z nimi ponownie”.

Wyścig w Portland trzeciego września, a finałowe Grand Prix Monterey dokładnie tydzień później.

Źródło: rahal.com, meyershankracing.com

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze