Frustrujący wyścig Haasa

Nikita Mazepin nie ukończył Grand Prix Węgier z powodu uszkodzonego samochodu, a Mick Schumacher zajął przedostatnie, trzynaste miejsce. Jak przyznaje Mazepin, to mógł być wyścig prawdy dla Haasa.

Rosjanin został wyeliminowany podczas zjazdu do alei serwisowej. Podczas zjeżdżania na zmianę opon w jego samochód uderzył Kimi Räikkönen i z powodu powstałych uszkodzeń kierowca Haasa musiał wycofać z się z wyścigu. Fin, wyjeżdżając ze swojego stanowiska uderzył tyłem w przednie prawe koło i doprowadził do złamania się przedniego zawieszenia.

„To był wyścig, w którym naprawdę chciałem brać udział. Nie tylko dla mnie, ale ten wyścig oferował sporo możliwości dla ekipy, a mój zespół naprawdę tego potrzebuje. Widziałem rzeź w pierwszym zakręcie i pomyślałem, że to nasz dzień, ale przejechałem po odłamkach i ekipa poinformowała mnie, że mam kapcia w lewej przedniej oponie i musiałem zjechać. Straciłem kilka pozycji i znów musiałem zjechać i widzieliście co się stało. To naprawdę nie jest sposób w jaki chciałem się udać na wakacyjną przerwę, ponieważ chcesz dać z siebie wszystko i wyjechać zmęczony, z obolałym ciałem i bólem szyi. Ten brak okrążeń i brak wyniku jest bardzo denerwujący. Jestem pewien, że to tylko jeden z tych dni, które zostaną później nagrodzone”.

Pomimo zajęcia przedostatniego miejsca, z bardzo dobrej strony pokazał się Mick Schumacher, który po restarcie wyścigu walczył między innymi z Lewisem Hamiltonem oraz Maxem Verstappenem, z którym doszło do kontaktu.

„Ukończenie wyścigu przed Alfą to coś, czego się nie spodziewaliśmy, a start z ostatniego miejsca i ukończenie wyścigu na trzynastym miejscu jest dla nas całkiem przyzwoitym wynikiem. Chcieliśmy zdobyć punkt, ale szczerze mówiąc, w tej chwili nie mamy samochodu, aby tego dokonać, ale mimo to, było to wspaniałe doświadczenie, ponieważ mogłem walczyć z najlepszymi zawodnikami i liderem mistrzostw. Z mojego punktu widzenia i punktu widzenia zdobywania doświadczenia, było bardzo dobrze”.

Niemiec przyznał również, że w porównaniu do tego, co go spotkało w sobotę, niedzielny wyścig był bardzo pozytywnym wydarzeniem dla wszystkich. Zadowolony z postawy Niemca był również szef zespołu Günther Steiner: „Dobrą stroną tego wyścigu było to, że Mick walczył o co tylko mógł i utrzymał za sobą Giovinazziego. To była dobra lekcja na przyszłość, że walczył z kimś, nawet z dużo lepszym samochodem, i utrzymywał go cały czas za sobą. To trochę frustrujące, ponieważ inni zdobyli punkty, a my nie, a wszystko wyglądało dobrze”.

Po najlepszym od lat występie zespołu Williams, Haas pozostał jedyną ekipą bez punktów w obecnym sezonie.

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze