Verstappen wygrywa finał sezonu F1 w Abu Zabi, Mercedes pokonuje Ferrari

Max Verstappen odniósł zwycięstwo w wieńczącym tegoroczny sezon Formuły 1 wyścigu o Grand Prix Abu Zabi. To rekordowy 19. triumf w wykonaniu trzykrotnego mistrza świata. Drugie miejsce zajął Charles Leclerc, a na najniższym stopniu podium stanął George Russell. W walce o drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów Mercedes pokonał zespół Ferrari.

Pogoda – podobnie jak przez dotychczasową część weekendu – sprzyjała rywalizacji przy zachodzącym słońcu. Temperatura powietrza wynosiła 27°C, a toru – 34°C. Jeśli chodzi o dobór opon, czołowych 12. kierowców postawiło na pośrednią mieszankę, natomiast Lance Stroll (P13), Carlos Sainz Jr (P16) oraz Valtteri Bottas (P18) obrali twarde ogumienie.

Po zgaśnięciu czerwonych świateł ruszający z pole position Verstappen obronił prowadzenie na dojeździe do pierwszego zakrętu, powstrzymując za swoimi plecami Leclerca. W trzecim zakręcie Lando Norris wyprzedził Russella i awansował na czwartą lokatę, za swojego zespołowego kolegę, Oscara Piastriego, który utrzymał trzecią lokatę.

Leclerc wywierał ogromny nacisk na Leclerca zarówno na pierwszej, jak i drugiej prostej. Szczególnie na pierwszej z nich Monakijczyk był bliski wyjścia na prowadzenie, lecz trzykrotny mistrz świata pojechał odważnie, a jednocześnie czysto, dzięki czemu był w stanie odeprzeć atak kierowcy Ferrari.

Verstappen początkowo powiększył przewagę do niemal półtorej sekundy po odparciu tych ataków, jednak na trzecim okrążeniu Leclerc znowu zbliżył się na mniej niż sekundę i był w stanie na drugiej prostej aktywować DRS.

Za plecami Leclerca doszło do ciekawej walki. Norris, który prezentował lepsze tempo, wyprzedził na pierwszej prostej Piastriego i awansował na trzecie miejsce. To nie była dobra wiadomość dla Leclerca, który teraz miał za sobą napędzonego reprezentanta McLarena, mającego na ten moment najlepsze okrążenie wyścigu.

W dalszej części stawki Sainz przebił się z 16. na 13. miejsce mimo twardych opon, natomiast spory spadek zaliczył Nico Hülkenberg, który po awansie do Q3 i starcie z ósmego pola był już 14. Z kolei tuż przed hotelem błąd na hamowaniu popełnił zajmujący przedostanie miejsce Kevin Magnussen, który po tym incydencie zjechał po twarde opony. Małego pecha miał natomiast Daniel Ricciardo, który był 15. Temperatura jednego z przednich hamulców była bardzo wysoka i podejrzenie padło na zrywkę z kasku, która mogła wpaść do wlotu powietrza, przez co kierowca AlphaTauri musiał również zaliczyć nieplanowany pit-stop.

W międzyczasie do skóry Piastriego zaczął dobierać się Russell. Kierowca Mercedesa próbował wyprowadzić atak na siódmym i dziewiątym okrążeniu w tym samym dziewiątym zakręcie, jednak Piastri dwukrotnie był w stanie utrzymać wewnętrzną linię jazdy, co wymusiło na Russellu szeroki wyjazd i powrót na piątą lokatę. Do trzech razy sztuka – Piastri ostatecznie musiał uznać wyższość Russella, który wyprzedził rywala na 11. okrążeniu właśnie w dziewiątym zakręcie po drugiej prostej, dzięki czemu awansował na czwarte miejsce.

Z pierwszej dziesiątki jako pierwszy w boksach zameldował się Alonso, który zjechał z siódmego miejsca. Po otrzymaniu twardych opon Hiszpan wrócił do wyścigu na 18. pozycji. To uwolniło Sergio Péreza, który do tej pory przebił się o kilka pozycji, wyprzedzając m.in. Lewisa Hamiltona czy Pierre’a Gasly’ego. Bardzo dobrze radził sobie z kolei Yuki Tsunoda, który po najlepszych kwalifikacjach w karierze i szóstym polu startowym, sam dobierał się do Piastriego, zanim Australijczyk także zjechał po nowe opony na końcu 13. okrążenia, wracając na tor tuż przed Alonso.

Na następnym okrążeniu w boksach pojawili się jednocześnie Norris i Russell. Przy zmianie lewego tylnego koła były spore problemy, co pozwoliło Russellowi przeskoczyć w boksach swojego rodaka z McLarena.

W innej walce Hamilton dojeżdżał do Gasly’ego, lecz na hamowaniu po długiej prostej kierowca Alpine zblokował swoje opony, czego najwyraźniej nie spodziewał się 7-krotny mistrz świata, który delikatnie uderzył w tył samochodu Francuza, uszkadzając lewy pionowy element w swoim przednim skrzydle.

Na końcu 16. kółka na zmianę opon zjechał lider Verstappen, który przeszedł na twarde opony i wrócił na tor na siódmym miejscu. Ten ruch powtórzyło Ferrari, ściągając Leclerca na następnym okrążeniu z taką samą strategią, lecz wrócił on na tor ze stratą 3,4 sekundy do kierowcy Red Bulla. Leclerc jednocześnie pokrył ewentualne podcięcie ze strony Russella, który musiał po drodze wyprzedzać Valtteriego Bottasa, którego jeszcze nie było w boksach.

W ten sposób tymczasowym liderem został Tsunoda, do którego pięć sekund tracił Stroll. Jako trzeci jechał Verstappen, który wykorzystał zjazdy innych, a za nim podążał Sainz, który jednak jeszcze nie zjeżdżał i celował najprawdopodobniej w jeden pit-stop. Verstappen nie miał najmniejszych problemów z wyprzedzeniem Strolla i zaczął zbliżać się do Tsunody w szybkim tempie. Japończyk jednak sam zjechał na 23. okrążeniu i wrócił do rywalizacji na 12. pozycji. Verstappen dzięki temu wrócił na prowadzenie, mając 4,5 sekundy przewagi nad Leclerkiem.

Verstappen stopniowo powiększał swoją przewagę, natomiast trzeci Russell miał mniej niż 2 sek. straty względem Ferrari. Dwa manewry wyprzedzania wyprowadził z kolei Pérez, który pokonał najpierw Alonso, a następnie Piastriego i awansował na piątą lokatę, mając 4 sekundy straty do Norrisa na 29. okrążeniu, półmetku rywalizacji.

Drugą turę pit-stopów wśród czołówki zapoczątkował na początku 34. okrążenia Norris, który po tym razem bezproblemowej zmianie opon wyjechał ponownie na twardej mieszance na 10. miejscu, tuż przed Oconem, ale za Strollem. Na to szybko zareagował Mercedes, ścigając Russella na następnym kółku i – co kluczowe – wrócił tuż przed Norrisem, a także wykorzystał DRS dzięki Strollowi.

Teraz dwójkę Norris-Russell postanowiło pokryć Ferrari, które wezwało Leclerca na 36. okrążeniu, który także dostał twarde opony. Monakijczyk bezproblemowo wrócił przed swoich rywali, natomiast Russell wyprzedził Strolla, a z Kanadyjczykiem wkrótce uporał się także sam Norris.

W międzyczasie doszło do ciekawej potyczki na linii Alonso-Hamilton. Kierowca Astona Martina wyjeżdżał z alei serwisowej i wrócił na tor tuż przed Brytyjczyka, lecz przed nawrotem zahamował dość wcześnie. Nie uszło to uwadze Hamiltonowi, który stwierdził, że Alonso sprawdził go.  

Na 43. okrążeniu Pérez, który jechał na drugim miejscu i dobrze zarządzał swoimi starymi już oponami, zjechał po drugi komplet twardej mieszanki i wrócił na tor na szóstym miejscu. Na następnym kółku ściągnięty został także Verstappen, który jednak mając sporą przewagę wrócił do wyścigu komfortowo na pozycji lidera, z przewagą 5,2 sekundy nad Leclerkiem.

Na ten moment, przy ósmym miejscu Sainza, to Ferrari było górą w klasyfikacji konstruktorów w walce z mercedesem. Do kierowcy Ferrari dojechał jednak jego rodak z Hiszpanii Alonso, który zaczął wywierać nacisk i ostatecznie znalazł się przed Sainzem, który oprócz Tsunody na P6 jechał na jeden pit-stop. Wkrótce także Hamilton wyprzedził Sainza i miał sporą przewagę tempa, odskakując od Hiszpana w krótkim odstępie czasu na trzy sekundy.

W innym pojedynku Pérez wdał się w swego rodzaju bijatykę z Norrisem na 48 okrążeniu. Meksykanin próbował wyprzedzić kierowcę McLarena na hamowaniu po długiej prostej, lecz nieznacznie przestrzelił wierzchołek, co doprowadziło do kolizji oponami. Za spowodowanie incydentu Pérez otrzymał karę doliczenia 5 sekund. Pérez na następnym kółku był w stanie wyprzedzić Norrisa i awansował na czwarte miejsce.

Na pięć kółek przed metą Pérez wyprzedził Russella, lecz musiał na mecie pokonać go różnicą 5 sekund na mecie. W ciągu dwóch okrążeń był w stanie odskoczyć na dwie sekundy i zaczął zbliżać się jednocześnie do Leclerca.

Leclerc jednak wiedział o karze dla Péreza i na ostatnim okrążeniu puścił Meksykanina, aby pomóc mu wypracować te wymagane 5 sekund. To jednak nie wystarczyło i ostatecznie to Mercedes wywalczył drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów.

Verstappen z kolei odniósł w dominujący sposób 19. zwycięstwo w sezonie i ustanowił rekord wszechczasów. Po karze Péreza, który spadł na czwarte miejsce, drugą lokatę wywalczył Leclerc, a na najniższym stopniu podium stanął Russell. Piąta lokata przypadła Norrisowi, szósty był Piastri, siódme miejsce Alonso, a na ostatnim okrążeniu Tsunoda odparł atak ze strony Hamiltona i dowiózł do mety ósmą pozycję. Punktowaną dziesiątkę zamknął Stroll.

Po zakończeniu wyścigu Verstappen miał możliwość wykonania tradycyjnych bączków na prostej startowej, przypieczętowując iście perfekcyjny sezon, w którym na podium nie był tylko raz – w Singapurze. Znajdował się na czele przez ponad 100 okrążeń, a dodatkowo pobił rekord Sebastiana Vettela, odnosząc w tym roku 10 wygranych z rzędu.

W ten sposób zakończył się tegoroczny sezon Formuły 1. Wiele rekordów zostało pokonanych, a przy rosnącym kalendarzu otwierają się nowe możliwości.

Wyniki wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Abu Zabi 2023:

PNrKierowcaZespół Rezultat
11
Max Verstappen
Oracle Red Bull Racing58 okr.
216
Charles Leclerc
Scuderia Ferrari+ 17,993
363
George Russell
Mercedes-AMG Petronas F1 Team+ 20,328
411
Sergio Pérez
Oracle Red Bull Racing+ 21,453
54
Lando Norris
McLaren F1 Team+ 24,284
681
Oscar Piastri
McLaren F1 Team+ 31,487
714
Fernando Alonso
Aston Martin Aramco Cognizant F1 Team+ 39,512
822
Yuki Tsunoda
Scuderia AlphaTauri+ 43,088
944
Lewis Hamilton
Mercedes-AMG Petronas F1 Team+ 44,424
1018
Lance Stroll
Aston Martin Aramco Cognizant F1 Team+ 55,632
113
Daniel Ricciardo
Scuderia AlphaTauri+ 56,229
1231
Esteban Ocon
BWT Alpine F1 Team+ 1:06,373
1310
Pierre Gasly
BWT Alpine F1 Team+ 1:10,360
1423
Alexander Albon
Williams Racing+ 1:13,184
1527
Nico Hülkenberg
MoneyGram Haas F1 Team+ 1:23,696
162
Logan Sargeant
Williams Racing+ 1:27,791
1724
Zhou Guanyu
Alfa Romeo F1 Team Stake+ 1:29,422
1855
Carlos Sainz Jr
Scuderia Ferrari+ 1 okr.
1977
Valtteri Bottas
Alfa Romeo F1 Team Stake+ 1 okr.
2020
Kevin Magnussen
MoneyGram Haas F1 Team+ 1 okr.

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze