Zabrakło hucznych zapowiedzi, miesięcy spekulacji i niezliczonych wypowiedzi Zaka Browna mających zwieść fanów i media w jedną lub drugą stronę. Ktoś zrozumiał, że takie nakręcanie atmosfery powoduje jedynie niepotrzebną presję i postąpiono inaczej. Mowa oczywiście o tym, że McLaren Racing ogłosił przystąpienie do pełnego sezonu 2020 serii IndyCar.

Ubiegłoroczny mistrz Formuły 2 George Russell wykonał w swojej karierze ważny krok do przodu, przechodząc do Formuły 1 wraz z zespołem Williams. Brytyjczyk jest zespołowym kolegą Roberta Kubicy i nie może walczyć o wysokie pozycje, to dostrzega dokonywane przez ekipę postępy.

Grand Prix Węgier 2014 to był prawdziwy klasyk. Wyścig miał dramaturgię, rywalizację między pretendentami do tytułu, niespodziewanego zwycięzcę i obfitował w trzymające w napięciu pojedynki.

Ten wyścig był nie tylko pełny zaskakujących zwrotów akcji, ale okazał się później najważniejszym punktem zwrotnym całego sezonu 2018.

Ten wyścig to pojedynek dwóch zaprzysięgłych wrogów w takich samych samochodach i legendarna pogoń Nigela Mansella. To także chyba najbardziej pamiętny manewr wyprzedzania w historii toru Silverstone.

Grand Prix Wielkiej Brytanii z sezonu 2008 to prawdziwy popis Lewisa Hamiltona. Jedno z jego największych zwycięstw. Brytyjczyk przed własną publicznością pokazał perfekcyjną jazdę w deszczu i znokautował rywali.

Niemiecka seria Deutsche Tourenwagen Masters podjęła w 2018 roku radykalny krok, zakazując komunikacji radiowej pomiędzy zespołem i kierowcą w trakcie trwania wyścigu. Zawodnik ma w związku z tym mniej informacji i musi podejmować więcej decyzji samodzielnie.

Grand Prix Francji na torze w Dijon w 1979 roku to jeden z tych momentów, które przeszły do historii i sprawiły, że F1 stała się w krótkim czasie sportem przyciągającym przed telewizory rekordowe ilości widzów. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie kierowcy, którzy swoją brawurową jazdą i pojedynkami koło w koło potrafili pobudzić wyobraźnię kibiców i spowodować, że świat pokochał wyścigi. Kierowcy tacy jak legendarny Gilles Villeneuve.

Wyścig w Baku z sezonu 2017 to mocny kandydat do miana najlepszego wyścigu ostatniego dziesięciolecia. Ilość niespodziewanych zwrotów akcji sprawiała, że wyścig miał niemal filmowy scenariusz. Doszło w nim do niespodziewanie ostrej konfrontacji między dwoma wielkimi mistrzami, Lewisem Hamiltonem i Sebastianem Vettelem. Niemca pokonał nie tor i nie przeciwnicy, ale jego własny temperament. Na podium, jak w dobrym hollywoodzkim scenariuszu, znaleźli się za to ci, którzy musieli pokonać dużo trudności, by się tam znaleźć.

To nie tyle słynny, co niesławny wyścig. Grand Prix Stanów Zjednoczonych 2005 to jeden z większych skandali w całej historii Formuły 1, który na długie lata zepsuł wizerunek tego sportu w USA. Co prawda sam wyścig był farsą, ale polityczna konfrontacja za kulisami była znacznie ciekawsza. To był doskonały przykład sytuacji, w której sprzeczne interesy pchają strony sporu do rozwiązania, w którym przegrywają wszyscy.

Redakcja

Tomasz Kubiak
Filip Cygan
Wojtek Paprota
Daniel Wawiórka
Roksana Ćwik
Maja Kozłowska
Kamil Topczewski
Olga Białczak
Dariusz Szymczak
Mikołaj Suchocki

Informacje

Redaguj z nami
Polityka prywatności
Gdzie oglądać wyścigi?
Kalendarz
Klasyfikacje
Wyniki

Partnerzy

rally and race