Harmonogram i zapowiedź GP Wielkiej Brytanii – Domowy wyścig F1

Nawet jeśli zespół F1 jest oficjalnie z Austrii, Niemiec, czy Francji, są duże sznse, ze ich siedziba mieści się  w pobliżu toru Silverstone. Dla większości teamów to właśnie Grand Prix Wielkiej Brytanii jest domowym wyścigiem. Jest to też  jeden z najlepszych i najbardziej historycznych torów w kalendarzu i wszystko to sprawia, że to zawsze jeden z najważniejszych weekendów wyścigowych w roku. Zespołom zależy, by tu dobrze wypaść, dlatego przywożą tu (nie mają daleko) tyle poprawek ile są w stanie.

Poprzednio w F1

Rok temu Grand Prix Wielkiej Brytanii było jednym z najlepszych w sezonie. Problemy Verstappena sprawiły, że oglądaliśmy pasjonująca walkę między kierowcami Ferrari, Lewisem Hamiltonem i Sergio Perezem, z której zwycięsko wyszedł Carlos Sainz, wygrywając swój pierwszy wyścig. Jednak krótko później w F1 rozpoczęła się dominacja Red Bulla.

Max Verstappen wygrał w zeszły weekend Grand Prix Austrii absolutnie wszystko. Dwa razy wygrał kwalifikacje, wygrał sprint, wyścig, a na koniec wywalczył jeszcze dodatkowy punkt za najszybsze okrążenie. To było przypieczętowanie dwunastu miesięcy absolutnej dominacji.

Sergio Perez teoretycznie powinien w każdym wyścigu przyjeżdżać co najmniej na drugim miejscu. Jednak nie udaje mu się to już od czterech wyścigów.

McLaren od wygranej Daniela Ricciardo na Monzy w 2021 roku, oprócz zeszłorocznego podium na Imoli notował same porażki, ale w Austrii nastąpił niespodziewany powrót do formy. Lando Norris w nowej wersji samochodu był blisko podium zarówno w kwalifikacjach jak i w wyścigu.

Mercedes i Aston Martin nadal mają w klasyfikacji przewagę nad Ferrari, ale gdyby brać pod uwagę ostatnie dwa wyścigi, Ferrari byłoby zdecydowanie drugą siłą w F1.

Ciekawe wątki Grand Prix Wielkiej Brytanii

Mercedes pod presją

Wobec braku Grand Prix Niemiec, a także z powodu posiadania siedziby w Anglii i dwóch Angielskich kierowców, nie ma żadnych wątpliwości, że Grand Prix Wielkiej Brytanii to dla Mercedesa domowy wyścig. Oczekiwania są spore. O ile Red Bull wydaje się być ciągle poza zasięgiem, to kwestią prestiżu dla Mercedesa jest pokonanie całej reszty konkurentów. Nie będzie to łatwe zadanie. Ferrari wróciło ostatnio do formy, a Aston Martin bardzo chciałby utrzeć nosa Mercedesowi w tym prestiżowym wyścigu.

Łatwo nie będzie, ale są powody do optymizmu. Co prawda Grand Prix Austrii okazało się dla Mercedesa koszmarem, ale Silverstone to obiekt o zupełnie innej charakterystyce, która, także w zeszłym roku, odpowiadała Mercedesom znacznie bardziej. Kierowcy liczą też na usprawnienia samochodu, których kolejny pakiet pojawi się na Silverstone.  

Norris znów się liczy

Trzeci z brytyjskich kierowców, Lando Norris, wystepował w tym sezonie w roli drugoplanowej, ale w Austrii zaliczył na tyle dobry weekend, że jego kibice mogą liczyć na kolejny bardzo dobry występ. Kluczowa jest tu oczywiście szybkość jego samochodu. McLaren w Austrii zaskoczył wszystkich ogromnym postępem, jaki przyniosła nowa wersja samochodu. W Silverstone, oprócz specjalnego malowania, zespół zaprezentuje kolejny pakiet poprawek.

Sainz rok po swoim tryumfie

Zeszłoroczny zwycięzca z Silverstone Carlos Sainz pozostaje w tym roku nieco w cieniu, głównie z powodu problemów jego zespołu, ale w Austrii, mimo rozczarowującego wyniku, wydawał się szybszy od Charlesa Leclerca, co w tym sezonie zdarza się znacznie częściej niż rok temu. Jeśli Ferrari utrzyma pozytywny trend i będzie walczyło w czołówce, wewnętrzna walka między Leclerkiem i Sainzem, może stać się bardzo ciekawym wątkiem drugiej części sezonu.

Williams z szansą na dobry występ

Najsłabszym z brytyjskich zespołów od lat jest Williams, ale zespół, dzięki bardzo dobrej postawie Alexa Albona, notuje serię zachęcających wyników. W Silverstone ma szansę być najszybszym zespołem drugiej połowy stawki, jednak problemem w zdobyciu punktów jest to, że Alpine i McLaren coraz bardziej oddalają się od grupy pościgowej w środku stawki. Grópie słabszych zespołów będzie coraz trudniej o punkty w drugiej części sezonu, ale Williams nie jest na straconej pozycji mając tylko dwa punkty straty do Alfa-Romeo i cztery do Haasa. Ostatni raz Williams, który w tym wyścigu również wystąpi ze specjalnym malowaniem, zdobył w swoim domowym wyścigu punkty w 2017 roku.

Kwalifikacje Pereza

Jest tylko jeden zespół, który nie ma żadnych powodów do zmartwień. To oczywiście Red Bull, ale nawet w tej drużynie jest jedna osoba, która będzie pod spora presją. Powodem jego serii słabych wyników, jest postawa w kwalifikacjach. Sergio nie zdołał awansować do Q3 już cztery razy z rzędu. Podczas sprintu w Austrii pokazał, że gdy startuje z pierwszego rzędu, konkurenci z innych zespołów nie mają z nim szans. Teraz czas w końcu pojechać bezproblemowe kwalifikacje i pomóc zespołowi zdobyć dublet.

Gorąca atmosfera i opady

Głównym problemem Verstappena będą w Silverstone zapewne gwizdy fanów Hamiltona. Atmosfera na trybunach będzie jak zawsze gorąca, ale kibiców może nieco schłodzić deszcz, który prawdopodobnie pojawi się w weekend. Sprint w Austrii pokazał, że współczesne samochody F1 na mokrym torze mogą dostarczyć świetnego widowiska. Może doczekamy się powtórki. Miejmy nadzieje, że nie będzie powtórki z protestu aktywistów klimatycznych, a przynajmniej, że wybiorą oni inna formę niż w zeszłym roku, gdy próbowali zablokować tor.

Limity toru

Jest to gorący temat po Grand Prix Austrii, ale miejmy nadzieję, że nie będzie po wyścigu w Silverstone, choć na torze jest kilka problematycznych miejsc.

APX GP

Na kibiców czeka też nietypowa pozasportowa atrakcja. Fikcyjny zespół APX GP pojawi się w Silverstone ze swoim kierowcą Sonnym Hayesem, w roli którego wystąpi 59-letni Brad Pitt. Czy Fernando Alonso nadal będzie się ścigał w tym wieku? Nie można tego wykluczyć. Samochód jest zmodyfikowaną maszyną Formuły 2 i będzie pojawiał się na torze podczas weekendu, by filmowcy mogli nakręcić potrzebne sceny. Będą też mieli do dyspozycji jeden z garaży.

Charakterystyka toru Silverstone

Charakter toru określają długie proste i ikoniczne szybkie zakręty Copse i Stowe, a także legendarny i uwielbiany przez kierowców kompleks Maggots/Becketts/Chapel. Te zakręty kierowcy atakują niemal na pełnej szybkości, tylko delikatnie odejmując gazu. Wymagają one precyzji oraz odwagi i sprawiają, że kierowcy uwielbiają Silverstone. Przeciążenia mogą tu przekraczać 5G.

Ponad 75% czasu okrążenia kierowcy pokonują z gazem w podłodze. Tor stosunkowo mało obciąża hamulce i opony. Przeciętna prędkość należy do najwyższych w sezonie i jest porównywalna z torem Monza. Jednak, z powodu szybkich zakrętów, potrzebny jest znacznie większy docisk aerodynamiczny.

Wiatr ma duże znaczenie na płaskiej i otwartej przestrzeni dawnego lotniska, a zazwyczaj wieje on silnie. Zmienny wiatr ma wpływ na punkty hamowania. Ważna jest stabilność aerodynamiczna umożliwiająca szybka zmianę kierunku jazdy.

Oprócz wiatru, angielska pogoda gwarantuje też częste opady. Deszcz często pojawia się niespodziewanie, a potem szybko ustaje. Wiele wyścigów było tu rozgrywanych przy zmiennej pogodzie i kluczowe były właściwe decyzje co do wyboru ogumienia oraz właściwego momentu na zjazd do boksu. Niejednorodna nawierzchnia, której niektóre fragmenty schną szybciej i długi dystans między skrajnymi fragmentami toru, sprawia, że łatwo o błędna ocenę warunków. Podczas tegorocznego weekendu wyścigowego też można się spodziewać zmiennych warunków.

Na Silverstone wyprzedzanie jest stosunkowo łatwe, ale zarówno nowa jak i dawna prosta startowa nie są do tego najbardziej dogodnymi miejscami. Wyprzedzanie odbywa się zwykle w strefach DRS na prostych Hangar i Wellington.

Długość toru: 5,891 km

Liczba zakrętów: 18

Dystans wyścigu: 52 okrążeń / 306,198 km

Nieoficjalny rekord toru: 1:24.303 (Lewis Hamilton, Mercedes, 2020)

Rekord okrążenia w wyścigu: 1:27.097 (Max Verstappen, Red Bull-Honda, 2020)

Kilka faktów z historii Grand Prix Wielkiej Brytanii

Tor Silverstone powstał wokół dawnego lotniska i przez lata przeszedł dużo zmian konfiguracji. To właśnie tu 13 maja 1950 roku odbyło się pierwsze w historii Grand Prix, zaliczane do mistrzostw świata Formuły 1.

Właśnie na Silverstone Renault zadebiutowało z silnikiem turbo w sezonie 1977. Williams odniósł tu swoje pierwsze zwycięstwo w F1 w sezonie 1979 dzięki Clayowi Regazzoniemu. John Watson uradował angielskich kibiców wygrywając w sezonie 1981 pierwszy wyścig dla McLarena w erze Rona Dennisa i pierwszy w przełomowym McLarenie MP4.

Nigel Mansell był bohaterem angielskich kibiców w późnych latach osiemdziesiątych i wczesnych dziewięćdziesiątych. Jego zwycięstwa w Williamsie z czerwonym numerem pięć powodowały inwazje kibiców na tor po zakończeniu wyścigu. W sezonie 1987 Nigel w wielkim stylu pokonał Nelsona Piqueta  później w latach 1991-1992 odniósł dwa kolejne zwycięstwa.

Damon Hill był o krok od zwycięstwa w sezonie 1993, ale musiał wycofać się po awarii silnika, w wyścigu, w którym doszło do pasjonującego pojedynku Senny i Alaina Prosta. Wygrał rok później w gdy Michael Schumacher został zdyskwalifikowany. W sezonie 1995, po kraksie faworytów, swój pierwszy tryumf w F1 zanotował Johnny Herbert.

W sezonie 1998 Schumacher odniósł kontrowersyjne zwycięstwo w boksie, kiedy, wykorzystując regulaminowy kruczek, zatrzymał się na karny postój w boksie już po przekroczeniu linii mety. Rok później jednak uległ na Silverstone najpoważniejszemu wypadkowi w swojej karierze w F1. Złamana noga wykluczyła go wtedy z walki o mistrzostwo.

Wyścig w sezonie 2003 to szokujące wtargnięcie na tor szalonego pastora, ale także jedno z najwspanialszych zwycięstw Rubensa Barrichello.

W sezonie 2008 Lewis Hamilton odniósł jedno ze swoich największych zwycięstw, po raz pierwszy tryumfując na Silverstone.

Układ toru zmieniał się wielokrotnie. Najnowsza wersja toru powstała krótko po tym, jak Silverstone niemal nie straciło Grand Prix na rzecz Donington. Tor odzyskał dawny charakter i ponownie jest jednym z najszybszych obiektów w kalendarzu.

Schumacher, Mansell i Jim Clark wygrywali tu trzykrotnie, Alain Prost pięć razy, ale prawdziwym królem Silverstone jest Hamilton. Lewis wygrał tu już osiem razy.

Tor często był szczęśliwy dla brytyjskich kierowców. Pierwszym Brytyjczykiem, który tu wygrał był Peter Collins w sezonie 1958. Potem oprócz Clarka, Mansella i Hamiltona tryumfowali jeszcze Jackie Stewart (dwa razy), James Hunt, John Watson i Johnny Herbert. Za to wyjątkowego pecha miał tu zawsze Jenson Button. Jenson nie był tu nawet ani razu na prowadzeniu. Nigdy też nie stanął na podium.

W latach 2009-2013 Red Bull zwykle występował w roli faworyta, a tor często bywał sceną zażartej walki między Sebastianem Vettelem a Markiem Webberem.

Wyścig w sezonie 2013 to wybuchające opony Pirelli i niespodziewane zwycięstwo Nico Rosberga. Od tego czasu dzięki czterem z rzędu zwycięstwom Hamiltona, Mercedes wygrywał co roku, dopóki ich serii nie przerwał Sebastian Vettel w sezonie 2018, gdy Lewis zaliczył kolizje z Kimim Raikkonenem.

W kolejnych latach Hamilton znów wygrywał kolejne wyścigi. W sezonie 2020 finiszował z przebitą oponą, a w 2021, po kraksie ze swoim największym rywalem, Verstappenem. Lewis wygrał wyścig, Max zaliczył wycieczkę do szpitala, co wywołało ogromną kontrowersję.

Harmonogram Grand Prix Wielkiej Brytanii Formuły 1

 

Nie przegap żadnej informacji. Obserwuj ŚwiatWyścigów.pl na Google News.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Pokaż komentarze